środa, 30 stycznia 2013

Nocne rzeczy

Maja dzisiaj odprawiała cuda w nocy. W ogóle nie chciała usnąć a jak już usnęła to na pół godzinki i od nowa nie spała, ale! O dziwo nic się nie złościła, nie krzyczała, no chyba, że dotknęłam jej szczepionki. Ja za to nie mogłam spać, bo wystartowałam w konkursie na nadruk koszulkowy, i ścigam się właśnie z napisem, i cholera mnie bierze bo on ma ponad 260 "lajków" a ja tylko 170. Swoją drogą internet jest naprawdę niesamowity; ludzie stworzyli zbiorowy mózg, w internecie nie ma rzeczy niemożliwych. W realnym świecie nigdy nie uzbierała bym w 12 godzin tyle głosów. Rysunek jest wprawdzie "roznegliżowany" ale niesprawiedliwym jest sądzić, że kobieta, w dodatku matka małej dziewczynki, nie może tak rysować. Mam prawo do erotyzmu i do seksownej bielizny tak samo, jak każda kobieta, nie tylko wolne i nie tylko bezdzietne kobiety mogą sobie pozwolić na takie rzeczy, w końcu mam tylko 20 lat, trzeba korzystać póki jest się młodym i pięknym :). Chociaż w zasadzie nadal wstydzę się kiedy mąż na mnie patrzy, piersi to akurat nie problem bo jakoś nie przejęłam się specjalnie ich wystawianiem, nikt się chyba zbytnio nie podnieca dzieckiem u piersi. Natomiast nie jestem dumna z całej reszty. Rozstępy z bioder nie chcą zejść, brzuch jeszcze nie sklęsł (a koleżance to zszedł się już po 2 miesiącach od porodu) chociaż i tak już jest lepiej niż miesiąc temu,a w sumie od porodu minęło już prawie 4 miesiące. Najbardziej jednak wstydzę się miejsc typowo "porodowych", blizna po pęknięciu jest dla mnie nie do przeżycia, chociaż de facto wcale jej nie widać :). Jestem chyba zbyt niecierpliwa ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz