Coraz bliżej święta i tak naprawdę to powinnyśmy być już u dziadków, ale mi się tygodnie pomieszały :)
Od czasu jak przegapiłam odbiór nagrody-vouchera do SPA od Nivea, regularnie sprawdzam Maile, i bardzo dobrze bo opublikowali mój mail w "Twoje Dziecko" i Maja dostanie klocki Lego Duplo o takie: Klocki. Opłaca się kombinować. W prawdzie jeszcze nie na teraz te klocki ale później będą jak znalazł (chociażby na pierwsze urodzinki). Kombinuję jak mogę, bo 30-go marca jest moja i Piotrka rocznica ( przez miesiąc nie mogłam sobie przypomnieć czemu mi się wydaje, że 30-go coś ma być ), a on mi dyszy nad karkiem, żebym przypadkiem nie mogła w tajemnicy przed nim wykombinować prezentu a prezentem będą spinki do mankietów od tej pani Fanny & Franz. Wysyłam jej dwa moje mechanizmy. Ale z płaceniem będzie gorzej... trzeba będzie kolegę poprosić, bo Piotrek zaraz mnie na spytki weźmie i się wyda, a potem będzie nieszczęśliwy, że nie było niespodziewajki :D. Całe szczęście o blogu zapomniał, to i nie zaglądnie w ramach dochodzenia.
Wykombinowaliśmy dla Mai "fotelik" tymczasowy. Nasze mieszkanie ma 25 metrów i niestety nie ma miejsca na krzesełko dla maluszka, więc go nie wzięliśmy od dziadków, żeby nie gracić. Ale jak to w życiu bywa, najbardziej potrzeba nam tego, czego akurat nie mamy, i tak przytrafiło się nam. Maja koniecznie chciała siedzieć i patrzeć co się dzieje dookoła, mężuś był zajęty a ja musiałam iść do kuchni bo czajnik wył. Posadziłam więc Maję na fotelu z podusią za plecami a od przodu zablokowałam ją poduszką do karmienia przewiązaną dla bezpieczeństwa chustką. Maja zachwycona, ale trzeba będzie przywieźć prawdziwe krzesełko, bo na dłuższą metę może być różnie :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz