Po tygodniu intensywnego szukania gumki do mazania odnalazłam ją zaraz po tym, jak utraciłam chęć do rysowania a przyszła mi wena na co innego, mianowicie znalazłam ją w koralikach. Zrobiłam nowe kolczyki, w tym takie na jakie chorowałam :D winogronkowe. Prezent walentynkowy dla mężulka stoi pod znakiem zapytania, nie mogłam spać przez to w nocy. Cholera z tymi drukarniami... jak bym miała własną drukarnię to bym się nie stresowała...
| winogrona |
| koral |
| van gogh |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz